Farma fotowoltaiczna (PV) o mocy 10 MW ograniczana w pierwszym kwartale 2026 roku mogła stracić kilkaset tysięcy złotych. Te pieniądze nie wracają automatycznie.

Operator zapyta, jak policzono utraconą produkcję, czy instalacja była gotowa do pracy i czy dane z systemu SCADA zgadzają się z logami O&M oraz komunikatami operatorskimi. W praktyce o wyniku często decydują dane: SCADA, logi O&M, komunikaty operatorskie i potwierdzenie gotowości farmy do świadczenia usług.

Dyskusja powinna rozpocząć się od audytu i sprawdzenia danych, a nie od wypełniania formularza. Jeżeli farma była ograniczana w Q1 2026, potrzebujesz właściciela procesu, katalogu danych i harmonogramu działania. Bez tego roszczenie zaczyna się sypać zanim trafi do operatora.

Curtailment przestał być tylko sprawą O&M

Operator systemu wskazuje, że polecenia zmiany wytwarzania energii elektrycznej w instalacjach OZE są wydawane, gdy jest to niezbędne dla zapewnienia bezpiecznej pracy krajowego systemu elektroenergetycznego. Podstawą takich poleceń jest między innymi art. 9c ust. 7a Prawa energetycznego.

W kwietniu 2026 roku na Rynku Dnia Następnego pojawiło się 100 godzin z ujemnymi cenami energii. W tym samym miesiącu ograniczono 344 GWh produkcji z wielkoskalowych farm wiatrowych i PV, głównie z przyczyn bilansowych. Od początku 2026 roku skala curtailmentu wyniosła 642 GWh, czyli około połowę więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku.

Dla właściciela portfela PV oznacza to utracony przychód już dziś. Problem wraca później przy refinansowaniu albo sprzedaży projektu, gdy trzeba pokazać historię ograniczeń i roszczeń.

Farma PV o mocy 10 MW ograniczana przez 80 godzin w miesiącu przy cenie rynkowej 300 zł za MWh to utracona produkcja warta około 240 000 zł. Jeżeli błąd dotyczy metodologii rekonstrukcji produkcji, ryzyko nie ogranicza się do korekty kilku pozycji. W praktyce może zagrozić całemu roszczeniu za okres rozliczeniowy.

Jeszcze większy problem pojawia się w portfelu kilku obiektów PV. Ten sam błąd metodologiczny, powielony w każdym wniosku, może zatrzymać weryfikację całej grupy aktywów. Wtedy nie mówimy już o incydencie na jednej instalacji, tylko o stracie, która przekłada się na cały portfel.

Gdzie najczęściej tracone są pieniądze

1. Rekonstrukcja utraconej produkcji oparta tylko na SCADA

Same dane systemu SCADA zwykle nie wystarczają. Trzeba pokazać, ile farma PV mogła wyprodukować, gdyby nie została ograniczona przez operatora. Do tego potrzebne są dane meteorologiczne, profile irradiacji, historia produkcji, dostępność urządzeń i okresy ograniczeń wynikające z komunikacji operatorskiej.

Operator informował w 2025 i 2026 roku o zmianach oraz korektach zasad wyliczania rekompensat, w tym o zmianach dotyczących ustalania wolumenu energii niewyprodukowanej i zwiększania dokładności wyliczeń. To potwierdza, że spór nie kończy się na samym fakcie ograniczenia. Kluczowe jest to, jak dokonano wyznaczenia wartości energii niewprowadzonej do sieci.

Jeżeli model pomija istotne dane, wolumen może zostać zaniżony albo zakwestionowany. Przy farmie PV o mocy 20 MW różnica między prostą kalkulacją a szczegółowo przygotowaną rekonstrukcją może oznaczać dziesiątki tysięcy złotych w jednym miesiącu.

2. Brak dowodu gotowości technicznej farmy PV

Operator będzie sprawdzał, czy ograniczenie wynikało z decyzji operatorskiej, czy z problemu po stronie instalacji, i to zagadnienie generuje najwięcej błędnych tez.

Jeżeli w tym samym czasie występowała awaria techniczna falowników, prace serwisowe, ograniczenie dostępności albo luka w logach O&M, trzeba to wyjaśnić przed złożeniem wniosku. W przeciwnym razie właściciel farmy PV składa roszczenie, którego nie potrafi prawidłowo i logicznie uzasadnić.

Zanim ktokolwiek policzy kwotę roszczenia, trzeba sprawdzić, czy dane potwierdzają gotowość farmy PV do pracy w czasie ograniczenia.

3. Niespójna dokumentacja operacyjna

Weryfikacja roszczenia rozjeżdża się najczęściej na szczegółach. Zapisy systemów SCADA pokazują jedno, logi operatorów drugie, korespondencja z OSD lub OSP trzecie, a raport eksploatacyjny dodaje jeszcze inną godzinę albo inny powód ograniczenia.

Takie niespójności nie muszą od razu przekreślać sprawy, ale osłabiają pozycję właściciela farmy PV. Operator zaczyna wtedy pytać o szczegóły, proces się wydłuża, a model rekonstrukcji produkcji robi się trudniejszy do uzasadnienia.

Przy kilku farmach brak standardu dokumentacji szybko robi się problemem zarządczym. Ten sam zespół składa kilka wniosków, ale każdy opiera się na innych danych, innych założeniach i innych brakach.

4. Zbyt późne zabezpieczenie danych

Dane operacyjne mają krótki praktyczny termin przydatności. Część informacji można później odtworzyć, ale zwykle kosztuje więcej i trwa dłużej, a odtworzony po fakcie materiał jest po prostu słabszy.

Jeżeli farma była ograniczana w Q1 2026, właściciel powinien zabezpieczyć dane SCADA, profile mocy, komunikaty operatorskie, dane pogodowe, logi O&M i raporty dostępności.

Najlepiej zrobić to przed wejściem w korespondencję wyjaśniającą, kiedy dane są jeszcze dostępne i można je uporządkować bez odtwarzania historii po fakcie. Polityki retencji danych u dostawców O&M i w systemach monitoringu bywają różne, dlatego pierwszym zadaniem jest sprawdzenie, czy dane z marca są nadal dostępne w pełnej rozdzielczości, czy zostały już zagregowane.

Co trzeba sprawdzić przed złożeniem wniosku

Zanim wniosek wyjdzie do operatora, trzeba sprawdzić pięć rzeczy, które najczęściej decydują o sile roszczenia:

  • Czy mamy komplet okresów ograniczeń z komunikacji operatora?
  • Czy dane SCADA są zabezpieczone w rozdzielczości pozwalającej odtworzyć pracę instalacji?
  • Czy O&M potrafi potwierdzić gotowość techniczną farmy w każdej godzinie ograniczenia?
  • Czy model referencyjnej produkcji uwzględnia irradiację, pogodę, dostępność urządzeń i historię pracy instalacji?
  • Czy dokumentacja operacyjna, techniczna i handlowa podaje te same godziny i te same powody ograniczeń?

Jeżeli odpowiedź na którekolwiek pytanie brzmi „nie wiem” lub „nie mam pewności”, wniosek nie powinien wychodzić bez audytu. Formalnie kompletny dokument może nadal być słaby metodologicznie.

Mini case: jeden błąd w czterech farmach

Wyobraźmy sobie portfel czterech farm PV, każda o mocy około 8 do 12 MW. Wszystkie były ograniczane w marcu 2026 roku. Asset manager zbiera dane z O&M, przygotowuje jeden schemat kalkulacji i powiela go dla całego portfela.

Wygląda to efektywnie do momentu, w którym jeden błąd w metodologii przechodzi do czterech wniosków naraz.

  • W pierwszym obiekcie brakuje pełnych logów dostępności.
  • W drugim dane z systemu SCADA nie pokrywają się godzinowo z komunikatem operatora.
  • W trzeciej model produkcji referencyjnej nie uwzględnia lokalnej irradiacji.
  • W czwartej dokumentacja O&M wskazuje prace serwisowe w okresie, który został ujęty jako pełna gotowość do pracy.

Zamiast czterech niezależnych roszczeń właściciel ma jeden powielony problem metodologiczny, a operator nie musi kwestionować całej strategii. Wystarczy, że zacznie zadawać pytania do danych źródłowych.

Dlatego przy portfelu farm PV najważniejsza jest standaryzacja danych, audyt założeń i oddzielenie farm, które mają mocne roszczenie, od tych, które wymagają wyjaśnień przed złożeniem dokumentów.

Kiedy nie warto robić kroku naprzód

Nie każde roszczenie zasługuje na pełny proces i uczciwa ocena musi to uwzględniać od pierwszego dnia.

Prawo do rekompensaty może zależeć między innymi od tego, czy dana instalacja zrealizowała polecenie redysponowania oraz od warunków wynikających z przepisów i dokumentacji przyłączeniowej. Operator wskazuje, że właściciele instalacji PV, które zrealizowały polecenia, mają co do zasady prawo do rekompensaty finansowej na podstawie art. 13 ust. 7 rozporządzenia 2019/943, z uwzględnieniem właściwych przepisów krajowych.

Jeżeli nie da się potwierdzić gotowości technicznej farmy PV, brakuje danych źródłowych albo ograniczenie było częściowo skutkiem problemu po stronie instalacji, lepiej zatrzymać sprawę po wstępnej ocenie niż finansować proces bez realnej szansy na wypłatę.

To samo dotyczy małych kwot. Jeżeli koszt rekonstrukcji, audytu dokumentacji i obsługi procesu przewyższa sens ekonomiczny roszczenia, właściwą decyzją jest zamknięcie tematu.

Pierwsza ocena powinna dać właścicielowi jasną rekomendację: prowadzić sprawę, uzupełnić dane albo zamknąć temat bez dalszych kosztów.

Dlaczego GridLink

W tej procedurze sama poprawność formalna nie wystarcza. Prawnik może pomóc w strukturze wniosku i korespondencji, ale ciężar sprawy leży w danych technicznych: produkcji referencyjnej, dostępności urządzeń, spójności logów i gotowości farmy PV do pracy w godzinach ograniczenia.

Doradca strategiczny opisze ryzyko, wykonawca EPC obroni swój zakres kontraktu, a freelancer może pomóc punktowo. W roszczeniu o rekompensatę potrzebny jest jednak proces, który łączy rekonstrukcję produkcji godzina po godzinie, dokumentację techniczną i sposób weryfikacji po stronie operatora.

GridLink łączy modelowanie pracy farmy z procedurą operatorską i wymogami regulacyjnymi. Zanim przygotujemy wniosek, sprawdzamy, czy okresy ograniczeń pokrywają się z danymi SCADA, czy farma była technicznie gotowa do pracy i czy model produkcji referencyjnej ma sens.

Dopiero po tej weryfikacji liczymy kwotę roszczenia i wskazujemy, czy sprawa nadaje się do złożenia, czy wymaga uzupełnienia danych.

Jeżeli sprawa ma podstawy, przejmujemy proces od strony operacyjnej. Budujemy model rekonstrukcji produkcji, porządkujemy dokumentację techniczną, wskazujemy braki w danych, przygotowujemy pakiet do złożenia i prowadzimy komunikację na etapie wyjaśnień.

Po złożeniu wniosku operator może wracać z pytaniami o konkretne godziny, dane źródłowe i założenia modelu. Słaby pakiet danych oznacza kolejne wyjaśnienia, ręczne odtwarzanie dokumentacji i ryzyko wydłużenia sprawy.

Zespół O&M dostaje od nas konkretne zadanie zamiast listy życzeń: jakie dane zabezpieczyć, z jakiego okresu, w jakim formacie i w jakiej kolejności.

GridLink nie przyjmuje każdego zlecenia. Najpierw robimy ocenę realności roszczenia oraz wniosku. Jeżeli nie widzimy podstaw technicznych albo ekonomicznych, mówimy to od razu.

Co dostajesz w pierwszych 48 godzinach

Jeżeli Twoja farma była ograniczana w Q1 2026, zacznij od krótkiej oceny roszczenia. Na pierwszym etapie wystarczy krótki pakiet danych wejściowych.

Do pierwszej oceny wystarczą: moc instalacji, daty ograniczeń, operator oraz informacja, czy masz dostęp do danych SCADA i logów O&M. Jeżeli do analizy potrzebne będą dane SCADA, korespondencja z operatorem albo dokumentacja handlowa, podpisujemy NDA przed przekazaniem materiałów.

W ciągu 48 godzin dostajesz orientacyjną wartość roszczenia, wskazanie największych ryzyk w danych oraz rekomendację dalszego działania.

Pierwsze 48 godzin służy kwalifikacji sprawy: sprawdzamy dane, szacujemy ryzyko i oceniamy, czy pełny wniosek ma sens.

Każdy tydzień zwłoki działa na korzyść operatora. Dane SCADA mogą tracić rozdzielczość, logi O&M zaczynają wymagać ręcznego wyjaśniania, a rekonstrukcja produkcji po fakcie kosztuje więcej i dowodzi mniej. Decyzja, czy walczyć o rekompensatę, powinna zapaść na podstawie oceny danych, nie intuicji, i da się ją podjąć w 48 godzin.

Zacznij od oceny danych

Nie jesteś gotów wysyłać danych? Przejdź checklistę pięciu pytań z tego artykułu z zespołem O&M i sprawdź, na ile z nich odpowiesz bez zgadywania.

Jeżeli chcesz przejść do oceny, wyślij na biuro@gridlink.pl moc instalacji, daty ograniczeń, nazwę operatora i informację, czy masz dostęp do SCADA oraz logów O&M.

W ciągu 48 godzin dostaniesz orientacyjną wartość roszczenia, listę największych ryzyk w danych i rekomendację: prowadzić, uzupełnić albo zamknąć.

Jeżeli farma była ograniczana w Q1 2026, zabezpieczenie danych powinno wydarzyć się w tym tygodniu.

Przy danych SCADA, korespondencji z operatorem i dokumentacji handlowej pracujemy na NDA.

Nota źródłowa: dane rynkowe pochodzą z Miesięcznika Forum Energii za kwiecień 2026 roku. Informacje o redysponowaniu nierynkowym, prawie do rekompensaty i zmianach zasad wyliczania rekompensat oparto na komunikatach operatorów dotyczących instalacji OZE.

    Szukasz kontaktu? Masz pytanie?

    Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych
    Polityka Prywatności

    Kim jesteśmy?

    GridLink Energy Services logo with a target and energy-related design, emphasizing energy solutions.

    GridLink Energy Services sp. z o. o. to firma łącząca inżynierię przyłączeniową z doradztwem prawno-regulacyjnym w modelu success fee. Sprawdzamy, czy projekt energetyczny obroni wartość przed operatorem, bankiem i kupującym. Weryfikujemy ryzyka przyłączeniowe, techniczne i regulacyjne po stronie właściciela: od odmów DSO i UC84 po BESS, compliance, due diligence i odbiory operatorskie.

    Kontakt: